Alkoholizm/narkomania = prawdziwe zombi?

Tutaj możesz pisać jak postrzegasz świat.

Alkoholizm/narkomania = prawdziwe zombi?

Postprzez Jarema vel Wilczarz » 19 lip 2015, o 16:39

Witam! Mam ciekawą myśl. Wypowiecie się, co o niej sądzicie? Może najpierw klimatyczna muzyczka?

Wymienione wyżej uzależnienia mają spory wpływ na człowieka. Pozwolę sobie na następujące porównanie:
1) Alkoholik/narkoman/zombi - może zabić, za coś, co jest mu potrzebne do życia, w tym przypadku flaszkę/działkę/mózg.
2) Alkoholik/narkoman/zombi - jego ciało gorzej funkcjonuję, w tym mózg. Przy narkotykach występuje tzw. potocznie: "Dziury w mózgu".
3) Alkoholik/narkoman/zombi - często leży gdzieś w jakimś brudzie.
4) Alkoholik/narkoman/zombi - może być "posłusznym niewolnikiem". Zombi w niektórych filmach/książkach/mitach to istota, niewolniczo pracująca. Alkoholik czy narkoman może pracować bardzo ochoczo, pod warunkiem, że przepije/przećpać całą wypłatę.
5) Alkoholicy/narkomani/zombi - mogą zbierać się w hordy i być niebezpieczni.
6) Alkoholicy/narkomani/zombi - mogą być wykorzystani podczas działań wojennych. Alkohol tłumi odczucia bólu itp. Kosynierzy Kościuszki również pili, aby nie bać się lub nie ogłuszać się huku armat. Ponoć Kosynier, który zdobył armatę był tak pijany, że po zgaszeniu lontu czapką przytulił ją wołając: "Moja armata! Moja! Nie oddam jej!". Przykładem ćpuna na wojnie mogą być:
a) Wikingowie - ćpanie, żeby nie czuć bólu i strachu, berserkerowie nieraz gryźli tarcze, zabijali swoich, byli niestabilni emocjonalnie, czytaj: odwalało im po grzybkach.
b) Rzymianie - też znali, teoretycznie narkotyk miał zabijać ból itp., praktycznie czasem odwalało żołnierzom i monotonnie jak zombi robili zbiorowo bezsensowne czynności, jak np. uderzanie kamieniem o kamień.
c) Żołnierze SS i Wehrmachtu - ćpanie, aby nie zasnąć np. za czołgiem.
Horda zombi może z kolei rozwalić niezły oddział wojska.
7) Alkohol/narkotyki/zombi wirus - może zostać użyty, aby zniszczyć daną populację. Pamiętajcie, że wódka to wymysł Cara, aby rozpić Polaków, osłabić ich i zniszczyć. Jak widać, całkiem skuteczny. Narkotyki, wystarczy popatrzeć na np. Wojny Opiumowe (dawanie Chińczykom opium, aby ich osłabić). Zombi również może osłabić populację, problemy ze strzeleniem do zarażonego przyjaciela, zmniejszenie liczby itp.
8) Ludzie mają problemy, aby odciąć się od narkomana/pijaka czy zastrzelić zombiaka, jeśli to ich bliski. Przykro mi! Przemienił się w pijusa/ćpuna/zombi - nie ma za bardzo ratunku i lepiej trzymać się z daleka. W niektórych filmach ludzie również próbują leczyć zombi, bezskutecznie.
9) Alkoholik/narkoman/zombi może skonsumować człowieka. Zombi, sprawa jasna. Narkoman? Poszukajcie sobie wiadomości o Amerykaninie, który po dragach odgryzł bezdomnemu kawałek twarzy. Alkohol? Skąd wiadomo, co komu odwali po wódzie?
10) Alkoholizm/narkomania/zombi wirus szybko się rozprzestrzenia i zbiera krwawe żniwo, zarażając dużą część populacji. Ze mną się nie napijesz? Jeden kieliszek Ci nie zaszkodzi... Nie bądź ciota, weź strzykawkę! Gryzu, gryzu... O ile zombi to fikcja i nie problem, o tyle narkomania czy alkoholizm naprawdę się rozprzestrzenia i zaraża dużą część populacji.

Zaraz pewnie pojawi się ktoś, kto lubi alkohol/narkotyki i będzie twierdził, że to nie groźne, że jestem odrealniony. Tak, jeśli logiczne myślenie, znajdowanie podobieństw i wyciąganie wniosków to odrealnienie, to jak najbardziej jestem odrealniony. ;) Pewnie kogoś uzależnionego lub niedługo będącego uzależnionym urazi ten post pseudo dumę i polecą hejty, ale te podobieństwa niestety istnieją, tak jak istnieją problemy alkoholizmu czy narkotyków. W pewnym sensie takim zombi podobnym czynnikiem jest nikotyna (muszę zarabiać żeby wypalić paczkę na dzień! Tu też występuje głód nikotynowy, ociupinkę podobny do głodu zombiaków) czy religia/ideologia polityczna, która zmienia ludzi w bezduszne maszyny do zabijania każdego, nawet grupy ludzi, których "szaman" czyli przywódca wskaże. Podobnie jest z telewizją czy reklamą. Wystarczy karp tańszy o dwa złote czy darmowe soki, a ludzie już masami "zabijają się".


Wystarczy użyć odrobiny wyobraźni. Zamiast karpia - ludzkie zakrwawione zwłoki, zamiast staruszków - krwiożercze zombi. Masa i te łapy wyciągnięte. Jak w horrorach...
Filmy pokazują to:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

A w życiu mamy to:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ciekawe porównanie? Prawdziwe...? :)

"Co nas nie zabije, to nas wzmocni." Fryderyk Nietzsche
"Nie możesz wejść na drabinę sukcesu, trzymając ręce w kieszeniach!" Arnold Schwarzenegger
Avatar użytkownika
Jarema vel Wilczarz
Piechur
Piechur
 
Posty: 1010
Dołączył(a): 29 gru 2011, o 20:16

Postprzez » 19 lip 2015, o 16:39

 

Powrót do Filozofia i Rozmyślania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron